Satyryczne opowiadania o dalszym losie bochaterów kreskówki Xiaolin Shodown. Dla wszystkich, co sie lubia posmiać z ludzkiej głupoty.
Blog > Komentarze do wpisu
Atlantyka i prawda o syrenach
Atlantyka i prawda o syrenach
(oglądało sie "Futurama" ^^ to mój ulubiony odcinek)
Wszystkie załogi przebywaly w domu Jacka kiedy:
-Poczta!-rozległ sie głosw drzwiach. Jack wszedł do domu z mnóstwem listów w ręce-Mamy karty rybackie-Powiedział uradowany
-A po co nam karty rybackie?-spytała Kimiko-To jest lamerskie.
-Własnie-dodała Katnappe-Jak trzeba kradne ryby.
-Ale jednak mamy-kontynuował Jack, spojrzał na nie-I są obowiązkowe!
-Ale nas wpakowałeś!-krzykneła Heyli-Ale gdzie będziemy łowić?
-W Grabinie?-zaproponował Jack i został efektywnie trafiony kubkiem
-Niee kołku-powiedziała Katie-Najlepiej w Atlantyku
Nowym Jackolotem wersja 4(teraz ogromnym) szybko dotarli na środek Atlantyku. Jackolot unosił sie nad wodą, a ze spodu wysuneła sie platforma.
-Nie ma to jak świeża bryza-powiedział Omi-Czas łowić ryby!
-Sam środek Atlantyku-dodał Chase
-Jesteśmy na wodach międzynarodowych?-spytał Rai
-Tak-potwierdził Chase
-Baw sie grzecznie-Katie wyciagała coś ze swojego plecaka-Bo przed wami stoi kłósownczka z harpunem!
Clay zaśmiał sie:
-Harpun mi w dupe! Hehehehe
-Skoro chcesz-Katie cisneła harpun wbijając go Claoyowi w tyłek
-Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!-Clay wrzasnął i wskoczył do wody(bolało bardziej,bo Katie wyrwała harpun)
Katie popatrzyła w wode i zarzuciła harpun.
-I od razu coś mam!-ucieszyła sie wyciagając harpun. Na ostrzu był but-Ooohh
-Aaaa-zaśpiewała Katnappe-To tutaj kupujesz buty!
Mineła godzina:
Clay miał klasyczną wędke, ale nic nie udało mu sie złowić.
-Aaaa! Je___ to!-krzyknął. Popatrrzył na parasolke Kimiko-Mam pewien pomysł.
Zabrał parasolke, zgiął ja w haczyk(wersja XXL) i nadział na nią befsztyk ze swojego grilaa(sztuka wymaga poświęceń) i złapał za linke na dachu Jackolotu.
-Uwarzaj grubasie!-Jack był nieco wściekły-To tutaj to nierozerwalna diamentowa linka.
-Odwal sie! Wiem co robie.
Po kilku godzinach nastał wieczór:
-Wracajmy już-Heyli była bardzo znudzona
-Aaaaaaaa!!!!!-Kimiko onudziła cała czerwona-Spaliłam sie na słońcu! Moja skóra! W ruine! Hej gdzie mój parasol?
-Nie było go tu gdy brałem twoją parasolke-powiedział Clay
Kimiko posłała mu zabijające spojrzenie.
-No, ale urzyłem kremu do opalania!-Clay
-Jak widac nie zadział!_Kimikio
Kimiko odwróciła sie. Na plecach miała wypisane.
Własność Clay Bayley sp Z.OO
-Mam coś!-Katie wyciągała znowu harpun-I jest dwadzieścia razy cięższe niż but!
Z wody wynurzyła sie skrzynka z napisem "10 par butów"
Nagle rozległo sie szarpnięcie pojazdu.
-Ryba bierze mój haczyk!-ucieszył sie Clay i zaczął wyciągać linke.
Z wody jak pocisk wystrzeliła wielka ryba. Miała ze 20 metrów.
-O żesz go w kur___ w du___ jego ____!!!-krzykneła Evelyn
Ryba miała w pysku haczyk. Dała nura do wody i zaczeła ciagnąć za sobą statek.
-Już po nas!-krzyczała Wuya
Statek zaczął sie niebezpiecznie zanurzać. Jedynym ocaleniem było schowanie sie wewnątrz. Ryba pociągneła staek i zaczeła sie zagłębiać co raz głębiej i głębiej. Trwało to kilka minut i nagle.
GRUCH!!!
Po czątkowo nasi bohaterowie myśleli, że to icfh koniec.
Clay podszedł do okna:
-Koledzy-zaczął-Jest gorzej niż sądzimy-Nieopodal statku leżał hak-Moja ryba uciekła.
Po parunastu minutach stake był od środka naprawiony.
-Jest w porządku-Katie opisała kondycje pokładu-Prócz tego, że jesteśmy 3,5 kilosa pod wodą, nie mamy zapasów żywności, mało powietrza i statek nie działa pod wodą.
Evelyn zadrżała powieka.
-Morale grupy spada- powiedziała cicho, ale wszyscy ją słyszeli-Miejmy nadzieje, że jakaś nastoletnia czarownica nie zwariuje-tu zaczeła krzyczeć-i nie pozabija wszystkich!!!
Uriko wyszła z grupy:
-Nie bój dupy!-była dziwnie spokojna-Sa wyjścia z takich sytuacji-z kieszeni wyjeła broszurke "Przewodnik pod kanibalizmie"
-To takie demoniczne!!-krzykneła Katie choć gdzieś w środku jej demonicznej połowy ja zachęcało-Po prostu wyjdziemy na zewnątrz i nałapiemy ryb.
-Mam skrzela Hanachi-pochwalił sie Omi-Więc będe mógł oddychać pod wodą.
-Ja moge stać sie demonem-cienia-Jack czuł sie potrzebny-Na cień nie działa ciśnienie.
-Ide z wami-wtrącił sie Rai-Nie wiecie co lubie.
-Durniu!!-Evelyn wyraziła swoją toleracje-Ciśnienie wody cie zmiażdży!
-A czemu?-Jack sam by ciekaw
Heyli, która przez dłuższy czas milczała odezwała sie:
-Może autor nam to wyjaśni-zaproponowała.
-Wykładzik z fizyki raz-odezwałem sie-Na początek ryba. Ona oddycha pod wodą, więc woda ją otacza jak i wypełnia. Z tego wniosek, że cisnienie wody wokół niej jest równomierne z ciśnieniem w jej wnętrzu. Człowiek oddycha powietrzem. Powietrze go wypełnia jak i otacza. Za to w wodzie woda go tylko otacza,a nie wypełnia, przez co odczuwa miażdżące ciśnienie. Koniec wykładu i nudzenia.^^
-To jak mam wyjść?-spytał Raimundo
-Akurat mam ze sobą najnowszy wynalazek-Jack podbiegł do szafki i zdjął słoik-Pigułke anty-ciśnieniową-wyjął ze słoika pigułe o rozmiarach mandarynki.
-Ochu____!!!-krzyknął Rai-Ja tego nie połkne!
-I dobrze, że nie połkniesz!-odkrzyknął Jack-Bo to czopek.
Po paru minutach Omi, Jack i Rai chodzili po morskim dnie.
-Jak sie czujesz Rai?-spytał Omi
Raimundo miał maske tlenową. Zdjął ją i wybulgotał:
-Blablo blobre blób blego ble blam blelką bibluble w blupie!!
-To dobrze, że kichasz na wielkie ciśnienie-Jack co prawda rozumiał Raia, ale warto sie ponabijać.
Zbierali różne wodorosty i ryby. Jack znalazł zatopiony statek piracki.
-Arghh!!-ryknął jak pirat ubrany w chuste piracką na łbie i z papugą(szkielecikiem) na ramieniu-Znalazłem napój ognia!!-Otwrozył butelke 500-letniego rumu żeby popić. Rum wypłynął strużkiem nie traiając do ust Jacka-Argh!! Prawa fizyki są okrutne!!
Rai, który juz przez dłuższy czas stał w oddali zaczął sie rozglądać. Nagle wśród falujących wodorostów ujrzał syrene. Syrene o pięknych pomarańczowych włosach i jasnoniebieskich oczach oraz o biustonoszu z muszelek.
-Cześśśśść!-powiedziała do Raia wstydliwie
-Bleść!!-przywitał sie smok wiatru
-Hej Rai idziesz!?-Jack zawołał i syrena odpłyneła.
Rai jak opętany podbiegł do kumpli
-Bliblablem blawbliwą blybrene!-wybulgotał
-Widziałeś podwodną arene?-spytał Omi
-Rozwaliłeś komuś antene?-spytał Jack-Ty bastardzie!!
Przy obiedzie:
-Widziałem prawdziwą syrene!-powiedział do wieczerzujących(znalazłem to w jednej książce^^)
-Musiałeś mieć halucynacje-powiedziała Wuya
-Albo sprowadza sie to do tego, że jesteś debilem-Evelyn była jak zwykle bezpośrednia
ciąg dalszy nastąpi...
sobota, 29 marca 2008, alienwitch
Komentarze
2008/03/29 22:21:07
Ja się zgadzam z Evelyn. Opko super!
-
Gość: Księżniczka, c135-223.icpnet.pl
2008/03/31 17:03:58
EXTRA opko! Zgadzam się z Evelyn - Rai to debil xD Super opko. Czekam na c.d.

Neko

[ Czytaj ksiege gosci][ Wpisz sie do ksiegi ]